środa, 16 stycznia 2013

Rozdział IV

Bardzo przepraszam, że nie dodałam ale jestem chora a wczoraj nie miałam weny. :C
Polecam: the beczka albo Niekryty krytyk oczywiście na youtube :P
_________________________________________________________________________ 
...zablokował moje usta pocałunkiem. Co za bezczelność. 
-Zadzwonię po policje!- wrzasnęłam gdy już jechaliśmy.
-Królewno nie bądź zła złość piękności szkodzi!- powiedział a później się zaśmiał.
-To ty chyba jesteś diabłem.
-Focham się na ciebie- nie wiem czemu ale rozśmieszyło mnie to. Przecież ja go nienawidzę. Co się ze mną dzieje?
-Dlaczego mam cie nie nazywać królewną przecież tylko szlachta się tak śmieje- posłał w moim kierunku słodki uśmiech "a la" 4-ro latek. 
Dalej już nic nie mówiłam nie miałam zamiaru znów się kłócić. Zayn jechał szybko, nie ma się co dziwić to raczej facet "z jajami". Zza szyby zobaczyłam, że pada śnieg. No tak przecież za niedługo święta. Nie zauważyłam że już stoimy przed wielką willą. 
-I co każdą dziewczynę porywasz jak nie ma chęci chodzić z takim dupkiem?- zapytałam zła.
-Robię to w specjalnych okolicznościach- podszedł do mnie i chwycił za nadgarstki.- i tylko dla osób które stają się całym moim życiem- szepnął mi do ucha.
Poczułam jak przechodzą mnie dreszcze. Oczywiście ciepłe. Tak jakby ten śnieg był ciepły. Brunet objął mnie i poprowadził w kierunku drzwi mówiąc:
-Napijesz się kakaa a później cię odwiozę- i pocałował w policzek. 
Mówiąc szczerzę czułam coś do niego ale nie wiedziałam co. Zawsze kiedy był blisko czułam jak czołg jeździ w moim brzuchu albo motyle latają. Pierwsze myślałam, że to po prostu nienawiść ale chyba nie...
-Uuu Zayn jaką ślicznotkę przywiozłeś- na pierwszy rzut oka zobaczyłam kolesia przefarbowanego na blond, później lokowatego i dwóch brunetów. 
-Mi też milo cię poznać- wygięłam wargi w grymas. 
-Panna ostry charakter. Hej jestem Louis- wyciągnął w moim kierunku rękę. Ja ją chwyciłam i przywitałam się.
-Ja jestem- i tu przerwał mi Zayn- już zajęta Harry nie licz
-Dlaczego tobie przytrafia się to co najlepsze?- zapytał loczkowaty. 
Poczułam jak na policzkach powstają czerwone plamy. O tak zarumieniłam się i to chyba jak burak. Co za porażka.
-Zayn przepraszam bardzo ale ja chyba lepiej wiem czy jestem zajęta i jak na razie mój status to wolna
-Do czasu gdy nie spotkałaś mnie- podszedł do mnie z wielkim kubkiem i pocałował w policzek. Dlaczego jeszcze nie zaczęłam się z nim kłócić?- pytałam sama siebie. 
-A tak w ogóle nie przedstawiłam się bo mi przerwałeś mam na imię Emma.- I jesteś z rodu królewskiego- znów Zayn. Mam go dość ale... coś jednak jest w nim... fajnego(?) no może. 
-Nie jestem z rodu królewskiego- syknęłam
-Kotku jesteś ja to mówię a ja się nie mylę.
-Nie za dużo sobie pozwalasz? Najpierw mówisz kotku, całujesz mnie no ogólnie traktujesz jak dziewczynę a ja nie jestem twoją dziewczyną.- widać było że posmutniał. Och jak ja nienawidzę siebie za te uczucia. 
-Przepraszam- wyszeptałam to. O matko dlaczego w tej sytuacji muszę tracić wiarę w siebie. Kurwa mać!!! I co najgorsze straciłam panowanie nad ciałem. Podeszłam do niego i, i, i, i pocałowałam go z namiętnością. On mnie podniósł i okręcił wokół własnej osi. Usłyszałam ciche "To my pójdziemy" bo zatopiłam się w tęczówkach Zayna były jak ocean bez dna mroczne i tajemnicze. 
-Kocham cie, kochałem już jak zobaczyłem cię w aucie ale myślałem że życie nie może być aż tak wspaniale. I wtedy gdy zobaczyłem cię z tymi dziewczynami poczułem że życie jest piękne i że mam mam osobę która jest całym, szczęśliwym, moim światem. 
-To kolej na mnie ja sądziłam ze jesteś dupkiem. Seksistowski facio który myśli że może mieć każdą. Ale przez te chwilę spędzone z tobą poczułam, że mogę kochać bo wiesz przyrzekłam sobie że nie zakocham się w nikim do puki nie znajdę miłości mego życia. I na koniec też cię kocham.- czy jest coś wspanialszego niż osoba która cię kocha? Jest ale to w następnym rozdziale. :***
_________________________________________________________________________
No i jest sorry znają się 1 dzień i taka akcja ale wiecie nie mam weny to muszę robić to co mi do głowy przyjdzie. Następny rozdział znów Emmy ale kolejne to jakby lustro ale według Melanii i Samanthy. 
Jeśli to czytasz to zostaw komentarz bardzo ale to bardzo proszę. Wiele to dla mnie znaczy.

6 komentarzy:

  1. Huh!
    Dopiero weszłam na twojego bloga, a już mnie wciągnął <33
    Świetny rozdział, zajebisty blog ;DD
    Czekam na nn ;]
    Oczywiście dodaje się do obserwujących^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuje nie wiesz nawet jak się ucieszyłam kiedy to zobaczyłam.
      Zmobilizuje się i dodam z Liam'em coś bo jak widzę lubisz go. ;)

      Usuń
  2. ooo jaa świetny jest , ubóstwiam <33333 , dodawaj szybko nn xd

    OdpowiedzUsuń
  3. naprawdę bardzo fajne zaskoczyłaś mnie tym opowiadanie ponieważ nie lubi 1D a jednak opowiadanie mnie wciągnęło :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedy następna część .? :D

      Usuń
    2. Mam nadzieje że jutro ale nie jestem pewna bo mam urwanie głowy. Miałam dziś skończyć ale Star wars czekało musiałam obejrzeć :P

      Usuń