W progu przywitały mnie dziewczyny były złe? Na moje oko były zazdrosne. Ale rozumiem to bo co media napisały że Zayn ten chłopak który im się podoba ma dziewczynę i to w dodatku mnie.
-Wow nie wiedziałam że masz takie branie!- Krzyknęła jakaś dziewczyna.
-Jaki ten Zayn jest głupi taką brzydule sobie wybrał.- Zawołała jakaś blondyna.
-Jak dla mnie jest piękna.- I w tedy do szkoły wszedł Zayn. Miałam mu podziękować ale odeszłam ta sytuacja mnie przytłoczyła. Pierwsza lekcja to był polski. Totalna nuda. Druga to historia. No nie znów z nim będę siedzieć. Weszłam do klasy. Oczami przebiegłam po wszystkich. Oczywiście nie po dziewczynach bałam się co w nich ujrzę. On już czekał w ławce gapiąc się w książkę. Ale co ta książka była do góry nogami.
-Co tam czytasz?- Zapytałam go.- Bo o i ile mi wiadomo to czyta się odwrotnie.- Odwróciłam mu książkę. Wtedy on posłał mi słodki uśmiech. A ja zatonęłam w jego czekoladowych oczach. Z transu wybudził mnie donośny głos historyka. No właśnie co on tu robi. My chyba mamy z panią Teager.
-Niestety wasza pani jest chora od dzisiaj będę ja miał z wami lekcję historii. Może na początek się popytamy. Ja w tym czasie gadałam z Patrikiem. Tłumaczyłam mu że mnie i Zayna nic nie łączy i pytałam się go czy pójdzie po szkole pograć w nogę.
-Panno- teraz poparzył do dziennika- Katrino proszę przerwać tą gadkę i przesiąść się do przodu. Zrobiłam to nawet z wielka radością gdyż nie musiałam siedzieć z Zaynem. Do odpowiedzi poszedł Mark. Było mi go żal bo on nie ma głowy do dat. Pierwsze pytanie padło. Po twarzy arka poznałam że nie zna odpowiedzi.
Wzrokowo poprosiłam Gavina by zawołał pana. On to zrobił. Gdy stał i tłumaczył coś Gavinowi ja szybko podpowiedziałam Markowi datę. Na szczęście to była jedyna rzecz której nie pamiętał i nie musiałam aranżować czegoś innego. Lekcja minęła i zaczęła się muzyka. Lubię ją gdyż gram na keybordie. Dziś właśnie miałam zagrać coś co sama napisałam. Ale co okazało się że nie wzięłam nut. By nie wyjść na idiotkę zaczęłam grać Yesterday Bitelsów. Bo to znałam na pamięć. Zaczęłam grać. Wychodziło mi dobrze. Ale co ja zrobiłam zatonęłam, zatonęłam w rozkosznym dźwięku. Zapomniałam dalszej części i w subtelny sposób zakończyłam. Resztę lekcji minęły mi szybko bo ciągle myślałam o lekcji muzyki o...
***********************************************************************
Kurde wiem że krótkie ale nie mam "weny". I trudno mi się piszę. Z góry przepraszam za błędy.
I proszę was o komentarze. :**
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz